Domowy serwis – jak zadbać o deskę snowboardową przed sezonem?

Zima zbliża się wielkimi krokami, więc pora odkurzyć sprzęt i przygotować się na początek sezonu snowboardowego. Jeśli chcesz uniknąć przykrych niespodzianek podczas pierwszego wyjazdu na deskę, pamiętaj o nasmarowaniu ślizgu i naostrzeniu krawędzi. Zamiast jechać do serwisu, możesz zająć się tym w zaciszu własnego domu. Podpowiadamy, jak przygotować deskę snowboardową na zbliżające się opady śniegu!

Czego dowiesz się z tego wpisu?

  • Od czego zacząć domowe serwisowanie sprzętu snowboardowego?
  • Jak uzupełnić ubytki w ślizgu deski snowboardowej?
  • Dlaczego warto nasmarować deskę przed sezonem?

W dużym skrócie

Zbliża się sezon snowboardowy, więc najwyższa pora przygotować do niego deskę. Po przygotowaniu odpowiedniego miejsca, zdejmujemy stary smar i uzupełniamy ubytki w ślizgu. Następnie przechodzimy do ostrzenia krawędzi i smarowania deski.

Przygotuj swój domowy warsztat

Serwisowanie deski snowboardowej zacznij od znalezienia i przygotowania stanowiska pracy. Najlepiej, żeby było to miejsce dobrze oświetlone, z łatwym dostępem do gniazdka elektrycznego. Przyda się również coś do podtrzymania deski, ale nie musisz od razu inwestować w specjalistyczne imadła. Wystarczą dwa krzesła, które wraz z podłogą warto przykryć starymi szmatami, folią lub gazetami. Podczas czynności serwisowych łatwo coś ubrudzić smarem, więc zdecydowanie bezpieczniej wykonywać je w garażu niż nad nowym dywanem.

Zaczynamy od ślizgu

Po przygotowaniu wygodnego miejsca do pracy, możesz zająć się deską. Jeśli była przechowywana bez pokrowca, dokładnie umyj ją z kurzu. Następnie przejdź do czyszczenia ślizgu ze starego smaru i nagromadzonego brudu, wykorzystując do tego cyklinę. Jeśli zauważysz wystające elementy, delikatnie je odetnij nożykiem lub cykliną. Na tak oczyszczonym ślizgu z pewnością pojawią się wgłębienia i dziury, które musisz dokładnie odtłuścić benzyną ekstrakcyjną. Dopiero teraz możesz uzupełnić ubytki przy pomocy kofiksu. Podpal pałeczkę nad deską i spuszczaj kropelki na ślizg, zalewając wszystkie wgłębienia. Po zastygnięciu wygładź całą powierzchnię stalową cykliną i delikatnie przetrzyj ślizg bardzo drobnym papierem ściernym.

Przechodzimy do ostrzenia krawędzi

Stępione krawędzie potrafią zepsuć całą frajdę z jazdy, więc warto pamiętać o ich regularnym ostrzeniu. Bez tego trudno utrzymać kontrolę nad deską, zwłaszcza na oblodzonym terenie. Zacznij od wyrównania uszkodzeń ostrym kamieniem, a następnie przejdź do ostrzenia dolnej krawędzi. Pilnik lub ostrzałkę przesuwaj długimi, jednostajnymi ruchami, kończąc kilka centymetrów za miejscem, w którym tail i nose odrywają się od podłoża. Do krawędzi bocznych użyj drobnej ostrzałki o odpowiednim kącie. Ustaw deskę na boku i wykonuj ruchy, zaczynając od przodu i kierując się ku tyłowi. Na koniec wypoleruj wszystkie krawędzie kamieniem ceramicznym.

W naszym mini poradniku założyliśmy, że nie planujesz zmieniać obecnych kątów krawędzi. Jeśli jest inaczej, najbezpieczniej będzie udać się do profesjonalnego serwisu.

Bez smarowania daleko nie zajedziesz

Nadeszła pora smarowania! Bez niego deska nie będzie gładko sunąć po śniegu, a w niesprzyjających warunkach pogodowych może się nawet zatrzymywać. Do tej czynności będziesz potrzebować smaru oraz żelazka. Podłącz urządzenie do prądu i rozgrzej do temperatury, w której smar topi się, ale bez dymienia i spalania. Przyłóż kostkę do powierzchni żelazka i pokryj całą powierzchnię ślizgu skapującymi kropelkami. Następnie obniż nieco temperaturę i równomiernie rozprowadź smar kolistymi ruchami. Nie zatrzymuj ręki w jednym miejscu na dłużej, bo może to spowodować uszkodzenie delikatnej powierzchni ślizgu. Gdy smar pokryje równo całą powierzchnię, odstaw deskę na kilkadziesiąt minut i poczekaj, aż zastygnie. Pora na ostatni krok – ostrą cykliną usuń nadmiar smaru i wypoleruj powierzchnię miękką szczotką. Deska gotowa! Pozostało już tylko czekać na pierwsze opady śniegu!

Planujesz wymianę sprzętu snowboardowego, zakup nowej kurtki lub szukasz dobrego serwisu dla swojej deski? Koniecznie odwiedź lulagoga.pl !

Zdjęcia: unsplash.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *